Aktualności

Konna szarża z promilami

47-letni mieszkaniec gm. Zalesie, oraz jego przyrodni brat odpowiedzą za kierowanie zaprzęgiem konnym w stanie nietrzeźwości. O szczęściu może mówić 47-letni Jan K., który po jednym z manewrów spadł z wozu nie doznając przy tym większych obrażeń. Jego nietrzeźwy brat, który zdołał utrzymać się na wozie pozostawił kompana i udał się do domu, gdzie do czasu przybycia policjantów uciął sobie drzemkę. Mężczyznom za kierowanie zaprzęgiem konnym w stanie nietrzeźwości grozi kara 1 roku pozbawienia wolności.

   

47-letni mieszkaniec gm. Zalesie, oraz jego przyrodni brat odpowiedzą za kierowanie zaprzęgiem konnym w stanie nietrzeźwości. O szczęściu może mówić 47-letni Jan K., który po jednym z manewrów spadł z wozu nie doznając przy tym większych obrażeń. Jego nietrzeźwy brat, który zdołał utrzymać się na wozie pozostawił kompana i udał się do domu, gdzie do czasu przybycia policjantów uciął sobie drzemkę. Mężczyznom za kierowanie zaprzęgiem konnym w stanie nietrzeźwości grozi kara 1 roku pozbawienia wolności.

Wczoraj o godzinie 17.10 dyżurny Komisariatu Policji w Terespolu został telefoniczne powiadomiony, iż
w miejscowości Kijowiec, zaprzęg konny, którym powoziło dwóch mężczyzn jechał całą szerokością jezdni. Dyżurny w rozmowie ze zgłaszającym ustalił, iż kiedy prowadzący pojazd z dużą prędkością próbował skręcić w polną drogę
z wozu spadł powożący zaprzęgiem mężczyzna. Konie wraz z wozem pobiegły dalej. Jednak na wozie pozostał drugi
z mężczyzn, który po okiełznaniu zwierząt nie pozostał ze swoim kompanem ale odjechał z miejsca zdarzenia.

Skierowani na miejsce policjanci zastali we wskazanym miejscu 47-letniego Jana K. mieszkańca gm. Zalesie, który oświadczył, iż kierował zaprzęgiem konnym i przy wykonywaniu manewru skrętu spadł z pojazdu. W czasie rozmowy z mężczyzną funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że może on być pod wpływem alkoholu. Przeprowadzone przez nich badanie wykazało, iż posiada on w organizmie 2,76 promila alkoholu. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które następnie przewiozło mężczyznę do szpitala. W wyniku zdarzenia nie doznał on większych obrażeń.

Policjanci ustalili, iż drugim z mężczyzn, który bezpośrednio po zdarzeniu przejął powożenie zaprzęgiem, był przyrodni brat 47-latka. Stróże prawa udali się do miejsca zamieszkania braci. Tam zastali śpiącego 35-letniego Ireneusza M. Przeprowadzone badanie wykazało, iż ma on w organizmie 3,90 promila alkoholu. Mężczyzna potwierdził, iż przyjechał do domu zaprzęgiem, ale jak się okazało ma dość „mglisty” obraz przebiegu zdarzenia.

Mężczyznom za kierowanie zaprzęgiem konnym w stanie nietrzeźwości grozi kara 1 roku pozbawienia wolności. Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów.

Powrót na górę strony