Wpadł, bo za bardzo hałasował.
O godziny 02.30 w nocy, anonimowy rozmówca powiadomił Dyżurnego Komisariatu Policji w Terespolu, o hałasie dochodzącym spod sklepu znajdującego się przy ul. Kolejarzy w Małaszewiczach. Na miejsce natychmiast wysłany został patrol Policji. Policjanci stwierdzili, że szyba i drzwi sklepu są uszkodzone ? ktoś usiłował je wyłamać, a po penetracji okolicznego terenu z krzaków znajdujących się przy sklepie wyciągnęli niedoszłego włamywacza.
O godziny 02.30 w nocy, anonimowy rozmówca powiadomił Dyżurnego Komisariatu Policji w Terespolu, o hałasie dochodzącym spod sklepu znajdującego się przy ul. Kolejarzy w Małaszewiczach. Na miejsce natychmiast wysłany został patrol Policji. Policjanci stwierdzili, że szyba i drzwi sklepu są uszkodzone – ktoś usiłował je wyłamać, a po penetracji okolicznego terenu z krzaków znajdujących się przy sklepie wyciągnęli niedoszłego włamywacza.
O 2.30 w nocy Dyżurny odebrał telefon z informacją, że spod sklepu spożywczo – przemysłowego w Małaszewiczach, gm. Terespol, dochodzą jakieś stuki i łomoty. Na miejsce skierowany został radiowóz. Po przybyciu na miejsce policjanci stwierdzili, że ktoś na kilka sposobów usiłował dostać się do wnętrza sklepu. Drzwi były połamane i uszkodzone w okolicy zamka, oderwano fragment sidingu pokrywającego ściany sklepu i wybita była szyba. Najprawdopodobniej sprawca jednak nie dostał się do wnętrza. Policjanci podjęli więc penetrację terenu i już po chwili z krzaków znajdujących się kilkanaście metrów od sklepu wyciągnęli sprawcę.
Schowany w krzakach siedział 38-letni mieszkaniec Małaszewicz, Jarosław Ch. Włamywacz zaskoczony przyjazdem patrolu nie zdążył dalej uciec, a bojąc się dekonspiracji siedział przyczajony w zaroślach. Przy 38-latku znaleziono sprzęt z którym wybrał się na włamanie: duży worek na „fanty”, śrubokręt, dłuto, młotek, klucz francuski.
Sprawca został zatrzymany i oczekuje na wykonanie czynności procesowych.
Za usiłowanie kradzieży z włamaniem grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
JJ
