Kolejny wypadek podczas żniw
W niedzielę w godzinach popołudniowych Dyżurny Komisariatu Policji w Janowie Podlaskiem został poinformowany o wypadku w miejscowości Ludwinów. Z przyczepy ciągnika, prosto pod jej koło spadł 54 letni Tomasz A., doznając poważnych obrażeń. Wracającym z pola ciągnikiem kierował jego syn ? Grzegorz A.
W niedzielę w godzinach popołudniowych Dyżurny Komisariatu Policji w Janowie Podlaskiem został poinformowany o wypadku w miejscowości Ludwinów. Z przyczepy ciągnika, prosto pod jej koło spadł 54 letni Tomasz A., doznając poważnych obrażeń. Wracającym z pola ciągnikiem kierował jego syn – Grzegorz A.
Zdarzenie miało miejsce w niedzielę, ok. godziny 17.30. Po zakończonych żniwach, ciągnikiem rolniczym C-360 z przyczepą pełną zboża, wracał z pola 20 – letni Grzegorz A., mieszkaniec gminy Leśna Podlaska. Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania ciągnikami, a traktor nie był zarejestrowany. Na przyczepie wiózł trzech mężczyzn, w tym swojego ojca Tomasza A. W pewnym momencie siedzący na burcie przyczepy 54 – letnie ojciec kierującego przechylił się i spadł na jezdnię, po czym został przejechany kołem przyczepy. W następstwie zdarzenia odniósł obrażenia stawu skokowego lewej nogi, klatki piersiowej i twarzy, po czym został przewieziony do Bialskiego szpitala. Kierujący traktorem był trzeźwy. Od pokrzywdzonego pobrano krew celem jej zbadania na zawartość alkoholu. Funkcjonariusze miejscowego komisariatu badają okoliczności w jakich doszło do wypadku.
Przypominamy, że kilka dni temu w miejscowości Lipinki, gm. Sosnówka, 21-latek z Kalichowszczyzny zginął wciągnięty przez prasę do zwijania słomy.
Policja po raz kolejny apeluje: okres żniw, to czas kiedy szczególnie często dochodzi do wypadków podczas prac polowych. Ich przyczyną zwykle jest niezachowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa, nieuwaga i zmęczenie. Nie podchodźmy do wykonywanych prac w sposób rutynowy, mechaniczny. Zachowując zdrowy rozsądek i rozwagę miejmy świadomość grożących niebezpieczeństw, a to pozwoli nam się przed nimi ustrzec.
JJ
