Aktualności

Jeden weekend i trzy wypadki w Białej Podlaskiej.

Niebezpiecznie było w weekend na miejskich drogach. W piątek i sobotę policjanci odnotowali trzy wypadki, w których uczestnicy doznali obrażeń ciała. Najpoważniejszych urazów doznał motocyklista potrącony przez samochód osobowy na ul. Janowskiej, na wiadukcie. Do wszystkich zdarzeń doszło już po zapadnięciu zmroku.

Niebezpiecznie było w weekend na miejskich drogach. W piątek i sobotę policjanci odnotowali trzy wypadki, w których uczestnicy doznali obrażeń ciała. Najpoważniejszych urazów doznał motocyklista potrącony przez samochód osobowy na ul. Janowskiej, na wiadukcie. Do wszystkich zdarzeń doszło już po zapadnięciu zmroku.
Do pierwszego zdarzenia doszło na ul. Warszawskiej, ok. godz. 18.40.  Kierująca samochodem osobowym m-ki Fiat 43-letnia mieszkanka bialskiej gminy, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej doprowadziła do zderzenia z samochodem marki Skoda Octavia, którym kierowała mieszkanka gminy Kock. W wyniku zdarzenia 43-latka z urazem mostka została przewieziona do szpitala. Kierująca skodą nie odniosła obrażeń ciał.
Nieco ponad 2 godziny później kierująca samochodem osobowym m-ki Audi A4, 21-letnia mieszkanka gminy Piszczac, wyjeżdżając z drogi zjazdowej wiaduktu, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu dla prawidłowo jadącego motocyklem BMW 37-letniego mieszkańca gm. Leśna Podlaska, doprowadzając do zderzenia pojazdów. Motocyklista ze złamaniami kończyn i ogólnymi potłuczeniami została przewieziony do bialskiego szpitala.
Trzeci wypadek miał miejsce w sobote wieczorem. 34-letnia mieszkanka bialskiej gminy kierująca samochodem Skoda Octavia, nie udzieliła pierwszeństwa 2 pieszym przechodzącym przez przejście dla pieszych w rejonie szpitala, na ul. Terebelskiej. W wyniku zderzenia jeden z nich, 34-letni ob. Gruzji, doznał obrażeń ciała w postaci złamania nogi i pozostał w szpitalu na Oddziale Ortopedii, natomiast drugi pieszy 11-latek z  Białej Podlaskiej doznał stłuczenia łokcia oraz obu stóp.
Kierowcy wszystkich pojazdów uczestniczących w wypadkach byli trzeźwi.
Powrót na górę strony